BYŁY MĄŻ - BYŁA ŻONA

zdjecie_big.jpg

8 MARZEC

Życzę wszystkim moim Czytelniczkom Wszystkiego Najlepszego... Kochajcie i Bądźcie Kochane.... czytaj dalej

komentarze: 8

KOMENTARZ DO KOMENTARZA...

Witam wszystkich po dłuższej przerwie a przede wszystkim "Agę", która pokusiła się o całościowy - podsumowujący komentarz mojego postępowania zawarty w rozdziale "Chorwacja". Chłopiec czy też gówniarz - jak mnie nazywasz w swoim komentarzu, jest  dorosłym facetem, który podjął takie a nie inne decyzje. Piszesz o braku a w zasadzie niechęci szukania porozumienia pomiędzy mną a Barbarą... No cóż... czytaj dalej

komentarze: 16

CHORWACJA

Dzień 12 lipca - to był dzień, kiedy przyjechałem po Dzieci aby w dzień następny, razem - w piątkę wyruszyć ku przygodzie i odwiedzić kraj - który nazywam "Rajem" na Ziemi. Niestety, ku wielkiej nadziei - okazało się, że najmłodsza Zosia nie chcę jechać. Nasuwa się pytanie... czy Zosia nie poddała się manipulacji Matki, w której została przekonana do tego, żeby nie jechać z Tatą na wyjątkowe wa... czytaj dalej

komentarze: 5

LIST DO BARBARY...

.... Barbaro Droga... jak już wspominałem...  jesteśmy skazani na siebie. Nic tego nie zmieni. Szanuj mnie jako Ojca Naszych Córek tak jak ja szanuje Ciebie jako Matkę Kasi i Zosi. Nie stresuj Ich poprzez negatywny stosunek do mnie. Opowiadasz Naszym Dzieciom o mnie jak i innym nie stworzone rzeczy, które w rzeczywistości nie mają pokrycia w faktach. Żałuję, że poprzez Sąd nie mogę Cię zmusić n... czytaj dalej

komentarze: 1

I po sprawie.... :)

Nastąpił sądny dzień 05 lipca 2012 roku. Wizyta w Sądzie Okręgowym w .... godzina 11.50. Rozprawa przed Wysokim Sądem trwała 20 minut. Jaki był efekt? Gdybym chciał opisywać minuta po minucie musiałbym co chwilę pisać - a nie mówiłem Barbaro..." Podziwiam Barbarę, oczywiście w sposób negatywny a przede wszystkim Jej zachowanie. Liczyłem, że spuści z tonu. Jednakże w pierwszych słowach przed Są... czytaj dalej

komentarze: 2

Koniec EURO to nie znaczy koniec dylematów

Już 5 lipca - kolejna rozprawa w sprawie Croatian Gate. Czeka mnie wizyta w Sądzie Okręgowym. Nie jest to wizyta obowiązkowa - jak to wynika z pisma z Sądu ale na pewno nie pozwolę sobie na "luz". Przybędę na białym koniu aby móc zaprzeczyć kolejnym absurdom Barbary. Wciąż walczę o wakacje moich Dzieci i nie odpuszczę. Będę bronił swoich racji do ostatniej kropli krwi. Dobro Dzieci są dla mnie... czytaj dalej